Mistrzu, wichura szaleje I fale tak trwożą nas! Patrz, niebo się chmurzy, ciemnieje, Nadziei już promień zgasł! Zważ, Panie, że my giniemy, Już tonie nasza łódź! W każdej chwili na dno pójść możemy: Zbudź się, Mistrzu nasz, ach, zbudź!
Rzekł Zbawca: „Żywioły słuchają mnie: Ucisz się!” Choćby też szalała morska toń, Szatańska i ludzka groziła nam dłoń, Ucichną wnet burze, gdyż z nami Pan! On Panem żywiołów i Władcą sam! Bo wszystko się stanie, jak On chce! Serce me, ucisz się, Bo wszystko się stanie, jak On chce! Więc ucisz się!
2
Mistrzu, w rozterce i męce Do Ciebie wznosimy głos! Błagalnie wyciągamy ręce: Ach, odmień nasz przykry los! Pokusy nami targają I niszczą życia łódź. Ratuj nas, Panie, podaj dłoń Swoją I wiarę nam w sercach zbudź!
3
Mistrzu, już burza ustała I ucichł też wichru szał. Patrz, w słońcu przyroda lśni cała, Bóg w serce nam pokój wlał. Samych nas, Zbawco nasz drogi, Nie zostaw w burzy dni: Niech nas wiedzie wciąż pokój Twój błogi, Już światło przystani lśni!
Terima kasih! Link sudah kami terima dan akan kami tinjau.Thank you! We have received your link and will review it.Konfirmasi dan pembaruan status akan dikirim ke email yang Anda isi.Confirmation and status updates will be sent to the email you provided.